Marsz milczenia

Nie znani – anonimowo,
z bezkształtną miną
niemymi ustami,
trwogą,
idą drogą.

Zaciskając dłonie
nerwowo,
we wstecznym
pośpiechu toną,
idą drogą.

Z zamkniętymi oczami,
w gardle zaschłymi
łzami
niewzruszoną głową
idą drogą.

Idą drogą,
przejdą i przeminą,
deszcz zmyje kurz z kamienic,
ślady w kałuży zatoną,
a oni,…

nadal pójdą
drogą.