Terytorium zakazane

W najdalszej komórce ciała
tajemnicę skrywam.
Przed sobą samym,
na klucz zamknięta trzymam.

I straże, w postaci
głodnych wilczyc, ustawię.
By strzegły to,
co od wewnątrz trawi.

A jeśli będzie trzeba
ostrze w dłoni zadzierży
i bez mrugnięcia powiek,
wykroję te członki pamięci;

co czynią mnie kaleką,
bezbronnym jak dziecko
z rozpaczliwie wbitym
w przestrzeń wzrokiem,

szukającym po omacku
wyjścia z mroku.