Poniewczas

0 Flares Filament.io 0 Flares ×

Trzy po trzy,
raz po raz.

Rzucone,
targa wiatr.

Niosą tyle,
co nic.

Głuchego pustkowia
echem

pogrzebane.

Raz po raz,
trzy po trzy.

Mamrocze,
kukułka drewniana.

Ciszy,
wystukuje rytm.

W powtarzalności
poranka

zapomniana.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 LinkedIn 0 Filament.io 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *