Wstyd

0 Flares Filament.io 0 Flares ×

Mięso armatnie,
rzucam się na rzeź.

Na gwałt oddaję trzewia.

w plwocinę brnę.

Bezwstydnie,
bez zażenowania.

Z przejęciem na zmiętej
twarzy rysowanym.

Lubieżnie – z oddali
przyglądam się.

Orgii barw,
bezeceństw ego.

W ekstatycznym
pojękiwaniu – drżę.

Zlizuję pot,
przywołuję obrazy.

Padam twarzą z nóg,
poobijany.

Z horyzontem ran,
pod skórą wytatuowanych.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 LinkedIn 0 Filament.io 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *